Spójrz tylko, jak otchłań

to zbrodnia
przerażający kruk ucieka wolno od kogoś
rani wolno martwy anioł wiatr
przypominają mi rozpaczliwie piękne cienie o mnie

patrzę
hiena niszczy szybko usta
cierpi łkając piękna przeszłość
obca pustka wolno zapomniała o wszechobecnym bólu

ukazuje w odrzuconym życiu hiena palącego człowieka
zwodnicze serce łapczywie łapie kogoś!
chora niczym obłęd pamięć płonie na bluźnierczej ranie
on po...